365.

Sixty Three.

Sixty Three.

Od kilku dni czuję się tragicznie. Nie mam cierpliwości do życia, do pogody, do nieustannego braku słońca.  Nie mam siły na kreatywność, wszystko robię na odwal.

Słowem, apogeum  zimowej depresji.

Byle do wiosny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>